bóbr

Bóbr na posesji w Bogucinie – skąd się tam wziął?

Bóbr na posesji w Bogucinie

Kilku mieszkańców Bogucina musiało poradzić sobie z niespodziewaną wizytą bobra. W środku dnia (ok. godz. 12) usłyszeli hałasy. Po chwili okazało się, że wydawał je bóbr. Bobry rzadko kiedy zbliżają się do ludzi, zwykle jednak spędzają czas przy rzece. Ten jednak uznał, że odwiedziny u ludzi dobrze mu zrobią i dlatego pozwolił sobie na taką małą wycieczkę. Kiedy mieszkańcy zauważyli tego gościa, spróbowali się go pozbyć. Niestety nie było to tak łatwe, jak mogłoby się wydawać, gdyż zwierzę zachowywało się zbyt agresywnie, aby można było do niego spokojnie podejść. Nie obeszło się więc bez pomocy strażaków, którzy do takich zadań specjalnych nadają się jak mało kto. Gdy tylko garbowskie OSP znalazło się na miejscu, już było wiadomo, co zrobić ze zwierzęciem. Strażacy użyli beczki, aby je złapać. Potem oczywiście wypuścili go do jego środowiska naturalnego zaraz przy rzece.

Bobry w Polsce

Bóbr może się pochwalić miejscem na podium w kategorii największego gryzonia Europy. Faktycznie nasze domowe chomiki i myszy wyglądają przy nim bardzo mizernie. Ten potężny gryzoń może osiągnąć ponad metr długości. Jego masa ciała zaś może wynieść 29 kg. Oczywiście nie jest tak wielki w porównaniu z łosiem czy żubrem, ale jak na gryzonia naprawdę robi wrażenie. Podobne wrażenie robią jego wielkie zęby, których używa do gryzienia drewna. Nikt z nas nie chciałby zostać ugryzionym przez takiego bobrzego wojownika.

Bóbr pod ochroną

Bobry w Polsce znajdują się pod ścisłą ochronę, więc skrzywdzenie tego zwierzęcia może być poważnym problemem. A zatem kiedy znajdziemy takiego osobnika na naszej posesji musimy obejść się z nim bardzo ostrożnie. Niewykluczone, że bez pomocy straży pożarnej się nie obejdzie. Zwłaszcza jeśli zwierzę zachowuje się agresywnie i nie możemy się go pozbyć. Bóbr też ma bardzo ciekawą historię, jeśli chodzi o jego losy w naszym kraju. Z tego, co wiemy, zwierzę to przybyło do Polski w średniowieczu. Od razu zainteresowali się nim myśliwi, przez bóbr nie miał lekko.

Już w XIX wieku można było zauważyć naprawdę niską populację bobra. Dzisiaj takim miejscem, gdzie żyje wiele bobrów są chociażby Bieszczady. Pojawił się nawet na ich temat odcinek programu dokumentalnego „Ostoja” produkcji TVP 2. Faktem jest, że w tamtych okolicach bobry rozmnażają się bardzo dynamicznie i nie jest i aż tak mało.  Ich najgroźniejszym wrogiem naturalnym wydaje się być wilk, z którym bóbr nie ma żadnych szans (człowiek zresztą też, choć wobec człowieka są dużo mniej pewne siebie). Mimo to gryzonie do tej pory dzielnie znosiły obecność tego drapieżnika.

Dzikie zwierzęta – kontakty z ludźmi

W Polsce kontakty z dzikimi zwierzętami nie są codziennością, gdyż zazwyczaj żyją one w lasach lub w pobliżu rzek. Rzadko kiedy zbliżają się do ludzi, ale wciąż może się to zdarzyć. Zwłaszcza kiedy zwierzę szuka jedzenia. Dlatego właśnie nie powinno się ich dokarmiać, gdyż przez to możemy sprawić, że chętniej będą odwiedzać ludzkie osiedla. Do gatunków, które od czasu do czasu może spotkać człowiek zaliczają się bobry, dziki, wilki czy nawet niedźwiedzie czy łosie.  Najbardziej mogą się o tym przekonać mieszkańcy Bieszczadów i okolic. Zdecydowanie tam łatwiej o kontakt z misiem niż w województwie lubelskim. Należy pamiętać, żeby przede wszystkim nie prowokować dzikiego zwierzęcia ani go nie niepokoić. Nawet najgroźniejsze gatunki zostawią nas w spokoju, jeśli ich nie sprowokujemy.

1 komentarz

Komentarze wyłączone.